1 maja we Wrocławiu będzie kolejne bicie Rekordu Guinnessa w ilości osób grających razem na gitarze. „Na warsztat” zostanie wzięty utwór „Hej Joe”. Tak, tak, nadal szlifuję 🙂 Ostatecznie każda gitara ważna. Warto nadmienić, że poprzednie dwa rekordy zostały ustanowione właśnie we Wrocku. Więc jeśli gracie i macie ochotę przyjechać i wziąć udział w zabawie, to na pewno warto. Wrocław ze swej strony zapewnia świetną imprezę na wielu koncertach i – podobno – całkiem przyzwoitą pogodę 🙂

Zresztą „z okazji” tego koncertu mieliśmy mały spór z moją Damą, która uważa, że przywiązuję nas na kolejną majówkę do Wrocławia. A ona tymczasem ma ochotę wyjechać na jakieś wczasy w kraju, albo lepiej za granicę, w kierunku pewnej i pięknej pogody. Albo przynajmniej do Budapesztu, tym bardziej, że w tym roku mamy ponad tydzień wolnego. Żeby wilk był syty i owca cała, zarezerwowałem 3 dni w Budapeszcie. Oczywiście po biciu rekordu 🙂 

Gorszy problem, że nadal nie wiemy co z wakacjami. Po zeszłorocznym wyjeździe do Portugalii, w tym roku mamy zgrzyt. Ja miałbym ochotę na zimniejsze regiony – Irlandię, Szkocję, Finlandię, względnie Danię; ona – na Kanary, Chorwację, Grecję lub Lazurowe Wybrzeże. I dogadaj się tu. Po namalowaniu w głowie kręgów zainteresowań, jakoś brak stycznych… I znowu trzeba będzie znaleźć kompromis i już nawet nie muszę zgadywać kto będzie musiał ustąpić…

Dobra, nie ma co narzekać. Trzeba się cieszyć z tego że: 1. wezmę udział w imprezie na wrocławskim Rynku, 2. po której jadę na koncert „Żurawinek” 🙂 3. też miałem ochotę odwiedzić Budapeszt. Więc w sumie długi weekend zapowiada się super.